Wczoraj zakończył się ostatni z poznańskich i przedostatni
ze wszystkich projektów tegorocznej edycji Nowej Siły Kuratorskiej. MIJANIE
– bo o wydarzeniach spod tego szyldu jest mowa – zaprosiło chętnych do
odkrywania kultury w różnych jej wymiarach.
Zdziwili się ci uczestnicy warsztatów prowadzonych przez
Artura Pałygę, którzy myśleli, że raz na zawsze zapiszą się w historii
literatury. Pozostawiliśmy przechodniów bezrefleksyjnie spacerujących po
mieście z wyrazem zdumienia na twarzy po przejeździe Wehikułu (Bez)czasu Sambora Dudzińskiego. Wreszcie – oniemieli po
spektaklu Janka Turkowskiego Margarete widzowie, którzy nie spodziewali
się nigdy poczuć w teatrze jak w domu. Mamy nadzieję, że udało się naszym
artystom – i po trosze nam – uświadomić szerszej publiczności, że
doświadczanie, w tym także sztuki, nie jest braniem udziału w czymś raz na
zawsze ustanowionym, a raczej polega właśnie na nieustannym wytracaniu,
przemijaniu pewnej świadomości i zapełnianiu pustki po niej nową. Arturze,
Samborze, Janku, dziękujemy!
Jesteśmy wdzięczni za wszelką udzieloną nam pomoc – władzom
Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydziału Filologii Polskiej i
Klasycznej oraz Katery Dramatu, Teatru i Widowisk, a także Urzędowi
Marszałkowskiemu, z których dotacji pokryliśmy koszty związane z realizacją
projektu. Nie udałoby się to także bez tych wszystkich, którzy pomogli nam za
pośrednictwem portalu wspieramkulture.pl. Dziękujemy Teatrowi Polskiemu za
udostępnienie sali na warsztaty, Nowej Gazowni i Czapski Art Foundation oraz
Centrum Sztuki Dziecka za wszelkie wsparcie przy organizacji plenerowej akcji Dźwiękowiązałka
oraz Panu Profesorowi Grzegorzowi Ziółkowskiemu za udostępnienie Sali
Teatralnej na potrzeby spektaklu Margarete.
Dziękujemy najserdeczniej i Wam, drodzy Odbiorcy, za udział
w naszych propozycjach. Uczestnicząc w naszym projekcie przedstawiliście się
jako ludzi żądni wiedzy – teraz czas na nas. Przypominamy raz jeszcze, z kim
mieliście do czynienia i przedstawimy się Wam my – kuratorki – po raz pierwszy.
Sambor Dudziński – aktor teatralny, wokalista i kompozytor, multiinstrumentalista, z zawodu aktor-lalkarz. Obecnie realizuje własne projekty na scenach teatralnych i muzycznych. Laureat wielu nagród za rolę Jima Morrisona i współtworzenie muzyki w spektaklu Morrison/Śmiercisyn (XXVI Ogólnopolski Festiwal Teatrów Lalek, Opole 2013; XXII Festiwal Prapremier, Bydgoszcz 2013; ZŁOTA MASKA 2013). Podczas Przeglądu Piosenki Aktorskiej w 2014 r. otrzymał prestiżowe wyróżnienia: Dyplom Mistrzowski i statuetkę Tukana, przyznawane przez Kapitułę Nagrody im. Aleksandra Bardiniego za całokształt twórczości, ze szczególnym uwzględnieniem spektaklu Król Dawid Live!.
Artur Pałyga – dramatopisarz, dramaturg,
reportażysta. Laureat konkursu dramaturgicznego Metafory Rzeczywistości
organizowanego przez Teatr Polski w Poznaniu (2009) roku oraz Gdyńskiej Nagrody
Dramaturgicznej (2013), autor książki „Kołchoz imienia Adama Mickiewicza. Reportaże
z Białorusi”. Pracował jako konsultant programowy w Teatrze Polskim w
Bielsku-Białej oraz dramaturg w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Obecnie pracuje w
Teatrze Śląskim w Katowicach. Animator Teatru Tekstu im. Teodora Sixta przy
Teatrze Polskim w Bielsku-Białej oraz moderator wielu warsztatów
dramatopisarskich, m.in. SPAM-u w ramach Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych
R@Port w Gdyni oraz Pracowni Podejrzanych Praktyk Teatralnych zorganizowanej
przy Teatrze Powszechnym w Warszawie (we współpracy z Małgorzatą
Sikorską-Miszczuk) . Felietonista portalu e-teatr.pl, czasopisma „Przyjaciel
Pies” oraz bloger.

Joanna Grześkowiak – poznanianka, absolwentka kulturoznawstwa i potencjalna teatrolożka. Na co dzień pracuje w Ministerstwie Głupich Kroków, bo lubi błądzić i odnajdywać drogę do celu. W teatrze często powtarza pod nosem magiczne zdanie: „Jakoś to przeżyję”. W kwestii warzyw kieruje się żelazną logiką: czekolada jest zrobiona z kakaowca. Kakaowiec to drzewo. Drzewo to roślina, a więc czekolada liczy się jako sałatka.
Agnieszka Misiewicz – miłośniczka teatru formy (bo ten potrafi ją ciągle zaskakiwać), choć i tak najwięcej czasu, z powodów zawodowych, spędza w operze. Wnioskopisarka, organizatorka najróżniejszych działań okołoteatralnych, współpracowniczka wielu festiwali i instytucji kultury. Zafascynowana performatywnym wymiarem języka migowego, małymi kroczkami wprowadza go do świata teatru. Trochę Matka Teresa, trochę Joanna d’Arc.
Joanna Żabnicka – poetka o ambicjach dramatopisarskich, adeptka Pracowni Podejrzanych Praktyk Teatralnych przy Teatrze Powszechnym w Warszawie. Wkrótce ukaże się jej debiutancki tomik „Ogrodnicy z Marly” wydany nakładem WBPiCAK w Poznaniu. Lubi zmyślać, narzekać i śmiać się do rozpuku. Zodiakalnie jest stworzeniem kawo-, kawiarnio- i wzruszeniolubnym.
Komentarze